Przejdź do treści
Zacznij za darmo
← Wszystkie wpisy

Taktyka w boksie – jak z notatek po walce ułożyć plan na rewanż

10 min czytania
Taktyka w boksie – jak z notatek po walce ułożyć plan na rewanż
W tym artykule

W boksie olimpijskim tych samych rywali spotykasz znowu na mistrzostwach okręgu, na turniejach i na mistrzostwach Polski, a z częścią z nich co tydzień sparujesz na sali. Taktykę na rewanż buduje się z kilku obserwacji – w jakiej pozycji stoi przeciwnik i czy ją zmienia, jak trzyma gardę, na jakim dystansie chce walczyć i do czego używa jabu, jakie ciosy i kontry wyprowadza, dokąd idzie, kiedy go naciskasz, i co zmienia się z rundy na rundę. Kilka zdań zapisanych po walce albo po sparingu pozwala potem wybrać dwie rzeczy do sprawdzenia następnym razem. Zapis jest tu narzędziem, a nie celem.

Sama etykieta w rodzaju „mańkut, mocny lewy” niewiele daje przed rewanżem. Nie wynika z niej, jak przeciwnik przygotowuje ten lewy ani dokąd schodzi, gdy zabierasz mu miejsce w ringu. Dlaczego w ogóle warto prowadzić notatnik przeciwników, opisujemy osobno. Tutaj chodzi o to, co konkretnie wpisać po walce bokserskiej.

Pozycja klasyczna czy odwrotna?

Zacznij od pozycji przeciwnika – klasycznej albo odwrotnej, czyli mańkuta (prawa noga z przodu). Jeśli w trakcie walki ją zmienił, zapisz, czy stało się to po otrzymanym ciosie, na linach, czy pod koniec walki. Dopisz też własną pozycję, bo liczy się dopiero zestawienie. Klasyczna przeciw klasycznej albo mańkut przeciw mańkutowi to walka w tych samych pozycjach, a klasyczna przeciw odwrotnej to walka w pozycjach przeciwnych.

W przeciwnych pozycjach przednie ręce obu bokserów są po tej samej stronie ringu i ciągle się stykają, a każdy chce postawić przednią stopę na zewnątrz przedniej stopy rywala. Zanotuj, komu zwykle się to udawało i co z tego wynikało. Po jednej walce nie przyklejaj przeciwnikowi etykiety na zawsze, bo następnym razem może stanąć inaczej.

Że pozycja ma znaczenie, widać nawet w danych z zawodowego ringu. W pracy opublikowanej w 2019 roku w Scientific Reports Thomas Richardson i R. Tucker Gilman z Uniwersytetu w Manchesterze przeanalizowali rekordy ponad 13 800 zawodowych bokserów i zawodników MMA. U bokserów za wskaźnik leworęczności posłużyła im pozycja zapisana w bazie BoxRec. Leworęcznych było wśród zawodników wyraźnie więcej, niż wynikałoby z ich udziału w populacji, i średnio odnosili więcej sukcesów. U mężczyzn dotyczyło to zarówno odsetka wygranych walk, jak i liczby punktów w rankingu BoxRec; u kobiet wyższa była tylko liczba punktów, odsetek wygranych już nie. Dane dotyczą zawodowców, a nie amatorów, i pochodzą z baz wyników walk. Autorzy sami zaznaczają, że pozycja nie zawsze pokrywa się z tym, która ręka jest dominująca. Średnia z tysięcy zawodników nie mówi nic o konkretnym mańkucie ani o tym, jak z nim walczyć.

Nasz wniosek z tej pracy jest czysto praktyczny. Pozycja przeciwnika i każda jej zmiana trafiają na samą górę strony, a obok Twój własny bilans z mańkutami i z zawodnikami w pozycji klasycznej – bo trudność bierze się z zestawienia pozycji, a nie z samej etykiety.

Garda, dystans i jab

Gardę opisz tak, jak ją widać – wysoka, Philly shell, peek-a-boo, skrzyżowana albo nisko opuszczone ręce. Jak przeciwnik się broni? Odbija albo blokuje ciosy, robi uniki, nurkuje, odchyla się, odchodzi do tyłu czy klinczuje? I gdzie jego garda się otwiera, przy jakim ciosie i po jakiej wymianie?

Potem dystans. Czy przeciwnik chce walczyć na dystansie, w półdystansie czy w zwarciu? Do czego używa jabu, czyli prostego z przedniej ręki (u mańkuta prawej)? Punktuje nim, mierzy dystans, markuje, tylko wystawia rękę czy bije go dwa razy z rzędu? Sam zaczyna akcje czy czeka, żeby skontrować?

Philip Davis z Combat Sports Performance w angielskim hrabstwie Essex i współautorzy opisali w Journal of Strength and Conditioning Research w 2018 roku analizę nagrań 50 walk mistrzostw świata z udziałem 60 pięściarzy, stoczonych po zmianach przepisów boksu olimpijskiego z 2013 roku. W pierwszej rundzie zwycięzcy wyprowadzali więcej ciosów prostych, w tym więcej prostych przednią ręką; w trzeciej trafiali łącznie więcej, a w drugiej i trzeciej rzadziej chybiali. Autorzy odczytują to tak, że od tamtej zmiany przepisów w boksie olimpijskim walczy się na długim dystansie i prostymi ciosami, a obrony i ruchu po ringu jest więcej – inaczej niż przed 2013 rokiem, gdy częściej walczono sierpowymi z bliska. To obserwacja czołowych pięściarzy z jednych mistrzostw świata mężczyzn i interpretacja samych autorów, a nie eksperyment z zawodnikami klubowymi. Nie zakładaj też, że dzisiejsze przepisy są takie same jak wtedy.

Dla notatek wynika z tego tyle, że warto zapisać dystans oraz to, jak przeciwnik używa jabu i prostego z tylnej ręki. Zaznacz też, czy celność albo liczba ciosów przeciwnika zmieniała się z rundy na rundę.

Ciosy, kontry i trafienia

Zapisz ulubione ciosy i kombinacje przeciwnika (proste, sierpowe, podbródkowe) i to, czy bije na głowę, czy na korpus. Co robi po chybionym ciosie, a co wtedy, gdy sam dostanie? Czym odpowiada na Twój jab, a czym na prosty z Twojej tylnej ręki? Po drugiej stronie kartki wypisz, które z Twoich ciosów doszły.

Zespół Emily Dunn z Uniwersytetu Edith Cowan i Australijskiego Instytutu Sportu przeanalizował nagrania walk 26 czołowych pięściarzy z mistrzostw Australii w 2015 roku w kategoriach do 64, 69 i 75 kg. Wyniki ukazały się w 2017 roku w PLOS ONE. Walki trwały trzy rundy po trzy minuty i były punktowane systemem dziesięciopunktowym. Celu dochodziło 33% ciosów zwycięzców i 23% ciosów pokonanych, a w powietrze szło odpowiednio 17% i 27%, choć łączna liczba ciosów, obrona i czas spędzony w wymianach były u obu grup podobne. Celność razem ze sposobem poruszania się po ringu pozwalała trafnie sklasyfikować wynik 85% walk. To badanie obserwacyjne 26 mężczyzn z jednych mistrzostw kraju. Pokazuje, jak punktowali sędziowie w tamtym systemie, a nie regułę dla wszystkich zawodów, i nie dotyczy prowadzenia notatek.

Wniosek dla notatnika jest nasz, nie autorów – zapisuj, co weszło, a co chybiło, zamiast notować tylko, jak aktywny był przeciwnik.

Dokąd schodzi, gdy idziesz do przodu?

Czy przeciwnik sam naciska, czy raczej dużo się rusza i trzyma dystans? Co robi, gdy to Ty idziesz do przodu? Cofa się po prostej, schodzi w bok czy krąży, a jeśli krąży, to w którą stronę? Gdzie daje się zamknąć (na linach, w narożniku) i którędy się wydostaje? Czy klinczuje, a jeśli tak, to kiedy?

Kierunki zapisuj zawsze z jednej perspektywy, najprościej ze swojej („wychodzi na lewo ode mnie”). Inaczej po tygodniu nie będzie wiadomo, o którą stronę ringu chodziło.

Co zmienia się z rundy na rundę?

Porównaj rundy. Czy przeciwnik zaczął bić mniej albo mniej celnie, trzymał ręce niżej, częściej klinczował, mniej się ruszał? Jeśli pamiętasz, co Twój trener mówił w narożniku między rundami, też to wpisz.

W pracy zespołu Dunn widać, że między pierwszą a drugą rundą rósł czas spędzany w klinczu i z opuszczoną gardą, a malało podskakiwanie na nogach. Autorzy tłumaczą to rozkładaniem sił na całą walkę; o wyniku te zmiany nie przesądziły. Tym bardziej opisuj działania, nie stany. „Po wymianach opuszcza ręce” i „klinczuje, gdy tylko skracam dystans” to notatki, „był zmęczony” czy „przestraszył się” to domysły.

Wynik zapisz tak, jak go ogłoszono – jednogłośna lub niejednogłośna decyzja, przerwanie walki przez sędziego. Nie odtwarzaj kart punktowych i nie powołuj się na numery przepisów ani na konkretną wersję regulaminu, bo przepisy i wytyczne do punktowania się zmieniają.

Osobne miejsce zostaw dla siebie. Gdzie przeciwnik Cię trafiał, co ciągle powtarzasz i co choć raz weszło? Wpisz też wszystko, co przeczy pierwszemu wrażeniu – choćby to, że rywal, który wydawał się nieuchwytny, raz dał się czysto trafić.

Pięć pól po walce albo sparingu

Edward Thomson i Kevin Lamb z Uniwersytetu w Chester rozpisali akcja po akcji walki 92 angielskich amatorów z 11 kategorii wagowych i dwóch poziomów rywalizacji – regionalnego i krajowego. Wyniki opublikowali w 2016 roku w International Journal of Performance Analysis in Sport. Na minutę walki przypadało mniej więcej 25 ciosów i 10 akcji obronnych. Pięściarze wyższego poziomu wykonywali więcej akcji ofensywnych i obronnych, a wygrana wiązała się z dużą liczbą akcji ofensywnych i małą liczbą obronnych. Wpływ kategorii wagowej nie był spójny. To badanie obserwacyjne angielskich amatorów, które pokazuje związki, a nie przyczyny, i nie mówi, jak pokonać jakikolwiek styl.

Jako jedyne z czterech omawianych tu badań obejmuje jednak zawodników z poziomu regionalnego, takich jak wielu czytelników tego tekstu. Autorzy sami postulują, by przyszłe badania brały pod uwagę jakość i „styl” przeciwnika, a więc dokładnie to, co opisuje strona przeciwnika w notatniku.

Żadna z tych czterech prac nie sprawdzała, czy prowadzenie notatek poprawia wyniki w boksie. Poniższy układ pięciu pól i limit dwóch prób naraz to nasza propozycja, a nie wynik badań.

  1. Kontekst. Zawody i etap turnieju albo sparing, przeciwnik, kategoria wagowa, pozycje obu stron, wynik w ogłoszonym brzmieniu oraz źródło szczegółów – pamięć, nagranie albo trener.
  2. Pozycja, garda i dystans. Pozycja i jej zmiany, garda, ulubiony dystans, do czego używa jabu.
  3. Ciosy i ring. Ulubione ciosy i kombinacje, kontry, głowa czy korpus, dokąd schodzi pod presją, liny, narożniki, klincz, zmiany z rundy na rundę.
  4. Mój boks w tej walce. Gdzie mnie trafiał, co ciągle powtarzam, co doszło.
  5. Dwie próby. Dwie zmiany na następne spotkanie, każda z warunkiem, przy którym z niej rezygnujesz.

Puste pole i znak zapytania są w porządku. Jeśli rysujesz sytuację na kartce albo w aplikacji stawiasz pinezkę na schemacie ringu, dopisz, co się w tym miejscu stało – sama kropka przy linach niczego Ci nie przypomni.

Fikcyjny przykład – półfinał mistrzostw okręgu

Poniższy wpis jest w całości fikcyjny i pokazuje tylko sposób zapisu. Nie opisuje prawdziwej walki, notatek żadnej osoby korzystającej z aplikacji ani danych z badań.

Kontekst: „Mistrzostwa okręgu, półfinał, trzy rundy. Dudziak, ta sama kategoria, znamy się z jednego sparingu międzyklubowego. Dudziak mańkut, ja w klasycznej, czyli pozycje przeciwne. Wynik: niejednogłośna decyzja dla Dudziaka. Zapis z pamięci, z uwag trenera między rundami i z nagrania drugiej i trzeciej rundy, które telefonem zrobił ktoś z klubu. Ciosów nikt nie liczył.”

Pozycja, garda i dystans: „Podwójny jab, pierwszym mierzy dystans. Kiedy wchodzę po prostej, trafia mnie lewym prostym z tylnej ręki.”

Ciosy i ring: „Gdy naciskam, wychodzi wzdłuż lin na lewo ode mnie, za każdym razem tak samo i za każdym razem skutecznie. Jego przednia (prawa) stopa ląduje wtedy na zewnątrz mojej. W trzeciej rundzie klinczuje, gdy tylko skracam dystans, a po wymianach opuszcza ręce.”

Mój boks w tej walce: „Idę za nim po prostej i nadziewam się na lewy prosty. Moja przednia stopa zostaje po wewnętrznej stronie jego przedniej. Jab na korpus doszedł w drugiej rundzie dwa razy, więc Dudziaka da się trafić.”

Próba A: „Nie iść za nim. Najpierw krokiem odciąć mu drogę na lewo ode mnie i dopiero potem bić, a przednią stopą cały czas walczyć o miejsce na zewnątrz jego przedniej. Odpuścić, jeśli zacznie wychodzić w drugą stronę albo jeśli przy tym kroku dalej będę się nadziewać na lewy prosty.”

Próba B: „Zostać przy jabie na korpus, a kiedy po wymianie opuści ręce, dołożyć od razu cios na głowę. Odpuścić, jeśli tym razem ręce zostaną w górze albo jeśli jego lewy prosty dalej będzie wchodził nad moim jabem.”

Dlaczego próba A dotyczy akurat tej jednej strony ringu? W przeciwnych pozycjach obaj bokserzy chcą mieć przednią stopę na zewnątrz przedniej stopy rywala, a dla obu to miejsce leży po tej samej stronie ringu. Każde wyjście Dudziaka „na lewo ode mnie” oznaczało więc, że to on wygrywał tę rywalizację o ustawienie stopy.

Obie próby omów z trenerem przed następnym spotkaniem, przećwicz je na łapach i na sparingu pod jego okiem, a potem dopisz, co z nich wyszło. Kilka zapamiętanych wymian to tropy do sprawdzenia, a nie statystyka.

Rewanż, sparing i trener

Dwie próby wystarczą. Sprawdź je wcześnie w następnej walce, bo już po pierwszych wymianach widać, czy przeciwnik dalej robi to samo. Jeśli zmienił pozycję, kategorię wagową albo styl, popraw plan zamiast trzymać się notatki. To samo, gdy w ringu wychodzi Ci co innego niż w planie.

Przy każdym wpisie zaznacz źródło – pamięć, nagranie albo trener. Luk nie wypełniaj domysłem i nie dopisuj liczby ciosów ani procentów, których nikt nie policzył. Powtarzający się wzorzec to hipoteza, a wyjątek od niego zasługuje na tyle samo miejsca. Jeśli masz nagranie, obejrzyj najpierw te fragmenty, co do których masz najwięcej wątpliwości. Badania nad zapominaniem pokazują, że szczegóły się rozmywają, ale nie wyznaczają terminu, po którym konkretna wymiana znika z głowy – zapisz ją, póki umiesz ją opisać.

Stronę przeciwnika przeczytaj razem z trenerem i zamień jeden wzorzec w jedno konkretne zadanie na łapy albo na sparing zadaniowy. Na sparingu pod okiem trenera możesz poprosić partnera, żeby przez rundę naśladował jeden nawyk – walczył z pozycji odwrotnej albo wychodził spod lin zawsze w tę samą stronę. Czy samo pisanie poprawia wyniki, tego nie wiadomo. Przegląd badań nad refleksją w sporcie oddziela obserwowane zależności od dowodów na poprawę wyników.

W darmowym notatniku OpponentBook boks ma schemat ringu z linami, czerwonym i niebieskim narożnikiem oraz dwoma narożnikami neutralnymi. Pinezkę stawiasz w dowolnym miejscu ringu, oznaczasz jako „Zadziałało”, „Nie zadziałało”, „Groźne” albo „Tendencja” i dopisujesz do niej notatkę. Na stronie przeciwnika są opcjonalne pola „Pozycja walki” (lewa noga z przodu, prawa noga z przodu albo zmienna), „Garda przeciwnika”, „Preferowany dystans przeciwnika” (długi dystans, półdystans albo zwarcie), „Zasięg przeciwnika” i „Kategoria wagowa”. Odręcznego rysowania w aplikacji nie ma – szkic robisz na kartce, a na schemacie po prostu stawiasz pinezkę. Nie ma też automatycznej analizy nagrań ani liczenia ciosów. Synchronizowane wpisy trafiają do połączonej przez Ciebie chmury, a baza kont OpponentBook nie przechowuje kopii notatnika. Gdy zlecasz analizę AI, potrzebna treść przechodzi przez serwer OpponentBook do dostawcy AI. Opcjonalne szyfrowanie end-to-end (E2EE) chroni zaszyfrowane wpisy przed odczytem przez dostawcę chmury; nie obejmuje zdjęć, filmów ani widocznych dla tego dostawcy metadanych plików. Szczegóły opisuje tekst o prywatności notatek taktycznych.

Wróć dziś do ostatniej walki albo ostatniego sparingu. Zapisz, do czego przeciwnik używał jabu i dokąd schodził pod presją. Potem wybierz dwie rzeczy do sprawdzenia następnym razem i przy każdej dopisz, kiedy z niej zrezygnujesz.

Czytaj także

Prowadź własny notatnik

Cały notatnik jest bezpłatny. Zacznij na urządzeniu, a własną chmurę połącz wtedy, gdy zechcesz synchronizować dane.

Zacznij za darmo