Przejdź do treści
Zacznij za darmo
← Wszystkie wpisy

Twoje notatki o przeciwnikach to taktyczne sekrety. Przechowuj je jak sekrety.

2 min czytania

Pomyśl, co tak naprawdę zawiera uczciwie prowadzony notes przeciwników.

Twoje rozpracowania wszystkich przeciwników w Twojej kategorii. Twoją ocenę ich słabości — i plany, których zamierzasz użyć na najbliższych zawodach. No i część najwrażliwszą: Twoją własną teczkę. Przyznane wprost słabości, które psują Ci grę, zapisane bez upiększeń — bo notes działa tylko wtedy, gdy nie schlebiasz samemu sobie.

A teraz pytanie: gdzie takie notatki powinny leżeć? Na serwerach firmy, którą ktoś może przejąć, zhakować albo która po prostu straci zainteresowanie? Czytelne dla każdego, kto administruje bazą, chronione polityką prywatności, którą można zmienić z trzydziestodniowym wyprzedzeniem?

Nam też się tak nie wydawało. Zbudowaliśmy więc OpponentBook na architekturze, którą branża nazywa BYOS — bring your own storage, czyli „przynieś własny dysk” — i to zmienia rozmowę o prywatności z obietnicy w konstrukcję.

„Nie czytamy Twoich danych” kontra „nie możemy”

Pierwszą deklarację składa prawie każda aplikacja z podstroną o prywatności. To zdanie z polityki: dane leżą na serwerach firmy, pracownicy technicznie mają do nich dostęp, a polityka — podparta dobrymi intencjami i ryzykiem prawnym — mówi, że nie zajrzą.

OpponentBook składa deklarację drugą, a to zdanie zupełnie innego rodzaju. Twój notes — każda obserwacja, każde podsumowanie, wpis treningowy, zdjęcie i klip — zapisuje się na Twoim własnym Google Drive, Dropboxie lub iCloud. Nasze serwery przechowują Twój login, plan subskrypcji i anonimowy szkielet z identyfikatorów i dat, żeby listy ładowały się szybko. Twoje słowa są po drugiej stronie muru. Nie możemy czytać Twoich notatek z tego samego powodu, z którego obcy człowiek nie przeczyta zeszytu w Twojej torbie treningowej: nie mamy go.

To nie jest funkcja premium ani tryb do włączenia. Tak po prostu działa produkt — dla każdego, także na planie Free, na zawsze.

Dla modelu zagrożeń, w którym jest też Google

W trybie standardowym dostawca dysku technicznie może czytać pliki w Twojej chmurze — to dotyczy wszystkiego, co tam trzymasz. Większości zawodników to nie przeszkadza; Google nie obchodzą Twoje notatki szpadowe.

Jeśli Tobie przeszkadza, jeden przełącznik włącza szyfrowanie end-to-end: notatki są pieczętowane algorytmem AES-256-GCM na Twoim urządzeniu jeszcze przed wysłaniem, a dostawca przechowuje szyfrogram, którego nie potrafi otworzyć. Klucz powstaje z hasła, które znasz tylko Ty, z zabezpieczeniem w postaci kodu odzyskiwania pokazywanego dokładnie raz przy włączaniu — i jeśli stracisz jedno i drugie, nikt nie odzyska Twoich notatek. Ani my, ani Apple, ani nikt inny. Piszemy o tym kompromisie wprost i pogrubieniem w momencie włączania, bo obietnica prywatności, która ukrywa swoje koszty, nie jest uczciwa — jest marketingiem.

Uczciwość ma listę funkcji

To samo myślenie widać w mniejszych miejscach:

  • Rejestr przygotowania — funkcja, która zestawia przygotowanie z wygrywaniem — swoje zdarzenia też zapisuje na Twoim dysku, obok notatek. Jeden przełącznik go zatrzymuje; jeden przycisk usuwa historię.
  • Funkcje AI działają tylko wtedy, gdy w nie stukniesz. Nic nie skanuje notesu w tle. Jeśli nigdy nie naciśniesz przycisku, nic nigdy nie opuści Twojego urządzenia w stronę modelu.
  • Ta strona nie ustawia żadnych plików cookie i nikogo nie profiluje. Jej jedyny pomiar to licznik bez plików cookie, który nie zapisuje żadnych danych osobowych — reklamowanie prywatności przez stronę, która podgląda, wydało nam się dziwne.

Twoje rozpracowania, Twoje słabości, Twoje plany. Prowadź notes — i niech pozostanie Twój.

Zacznij swój za darmo — cały notes, na Twoim własnym dysku.

Prowadź własny notes

OpponentBook jest darmowy na zawsze, na Twoim własnym dysku.

Zacznij za darmo